(08) 106,109,113,114,115

106. RADOŚĆ I NIECIERPLIWE SZCZĘŚCIE
Wielkiego austriackiego kompozytora – Józefa Haydna – pytano, skąd w jego kościelnej muzyce tyle zawsze radości i niecierpliwego szczęścia… Dał zaskakującą odpowiedź:
– „Nie potrafiłbym inaczej. Tworzę w zgodzie z tym, co odczuwam w takiej chwili. Kiedy myślę o Bogu, kiedy myślami jestem blisko Niego, serce przepełnia mi radość. „ Chce mi się wówczas tańczyć i skakać.
Wszystko to spływa z mojego pióra, a Bóg przynosi mi radość. Widocznie pozwolił mi służyć Sobie rozradowanym sercem”.

109. ŻADEN CIĘŻAR
– Czy nie za ciężko ci – zapytał turysta małego Azjatę, który dźwigał na plecach większego od siebie, chorego chłopca.
– To nie ciężar, to mój brat – odpowiedział mały tragarz.

113. JUŻ IDĘ!
Podczas jednej z audycji radia wiedeńskiego postawiono słuchaczom ciekawe pytanie: „Jak brzmi najpiękniejsze zdanie, które może usłyszeć kobieta?” Wśród wielu odpowiedzi wybrano zdanie pewnej mężatki:
„Najpiękniejszym zdaniem, jakie może żona usłyszeć, kiedy małe dziecko zaczyna płakać o drugiej w nocy, są słowa męża: „Śpij, kochanie. Już wstaję ! „ „

114. PAMIĘTNIK NIENARODZONEJ
Oto mały fragment z pamiętnika nienarodzonego dziecka.
5.10. Dziś zaczęło się moje życie. Rodzice o tym nie wiedzą. Jestem mała jak pyłek kwiatu, ale to już jestem ja. Mam być dziewczynką. Będę miała jasne włosy i błękitne oczy. W ogóle wszystko już zostało ustalone. Nawet, to, że będę kochać kwiaty.
19.10. Trochę urosłam, ale sama jeszcze nic nie potrafię. Prawie wszystko robi za mnie mama.
Dziwne: dotąd nie wie, że nosi mnie pod sercem, a już pomaga, nawet karmi własną krwią. Dobra mama. Ale to nieprawda, że nie jestem prawdziwym człowiekiem, że jest tylko moja mama. Jestem prawdziwym człowiekiem.
Jest moja mama i jestem ja.
23.10. Zaczęło mi bić serce. Będzie odtąd tak miękko uderzać przez całe życie. Bez chwili wytchnienia. A gdy po latach zmęczone ustanie, umrę…
2.11. Ciągle rosnę. Zaczynają rosnąć moje ręce i nogi. Jeszcze długo muszę czekać, nim te nóżki podniosą mnie w ramiona mamy. Nim rękami zacznę coś zaznaczać w świecie.
13.11. Na moich dłoniach formują się palce. Śmiesznie – małe. Będę nimi dotykać włosów mamy. Będę je brała do buzi a mama powie: „Fe, brzydko…”
20.11. Dopiero dziś lekarz powiedział mamie, że żyję pod jej sercem. Jak bardzo musi się cieszyć!
Cieszysz się, mamo?
25.11. Rodzice obmyślają na pewno moje imię. Nie wiedzą, że jestem dziewczynką, więc może mówią: „Andrzej”. Ja chcę być Kasią. Jestem już duża.
10.12. Rosną mi włosy. Takie jasne jak światło. Ciekawa jestem, jakie włosy ma moja mama?
13.12 Już wkrótce będę mogła widzieć. Teraz wokoło jest noc. Gdy mama wyda mnie na świat, świat
będzie pełen słońca i pełen kwiatów. Nigdy jeszcze nie widziałam kwiatu. Ale najbardziej chcę zobaczyć swoją mamę. Jak ty, mamo, wyglądasz?
24.12. Czy mama też słyszy bicie mego serca? Są podobno dzieci, które przychodzą na świat z
chorym sercem. Wtedy delikatne palce lekarza dokonują cudów, żeby im przynieść zdrowie. Moje serce jest zdrowe. Tak równo bije: tup-tup, tup-tup… Będziesz miała zdrową córkę, mamo!
28.12. Dziś moja matka zabiła mnie.

115. BRAK CZASU.
– Mamusiu, dlaczego nie chcesz się ze mną pobawić?
– Bo nie mam czasu.
– A dlaczego nie masz czasu?
– Ponieważ muszę pracować.
– A dlaczego pracujesz?
– Żeby zarobić pieniądze.
– A dlaczego zarabiasz pieniądze?
– Aby dać ci jeść.
……
Mała Natalia po chwili milczenia:
– Mamusiu, nie jestem głodna.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *