(12) 150,152,154,155,162

150. CIERPIENIE ZA INNYCH
Robert Maoussi, piętnastoletni chłopiec z Kamerunu, zachorował na trąd. Cierpiał straszliwie, ale wiara w Chrystusa pomagała mu przetrzymać ataki bólu. Chciał cierpieć na wzór Chrystusa. Chrystusowi ofiarował własne powolne obumieranie. Wyznał: „Pragnę to wszystko znosić cierpliwie, aż do śmierci, za moich rówieśników”. Któregoś dnia bol stał się nie do wytrzymania. Poprosił pielęgniarkę, aby podała mu lekarstwo uśmierzające bol o godzinę wcześniej niż zazwyczaj. Siostra przyniosła lekarstwo. Gdy po godzinie weszła ponownie do pokoju chorego, nietknięta tabletka leżała na stoliku. Chłopiec wyjaśnił zdziwionej pielęgniarce:
„Tak, siostro, pomyślałem i postanowiłem co innego. Bóg bardziej potrzebuje mojego bólu dla ratowania ludzi niż ja tabletki dla jego uśmierzenia”.

152. ZACZĄĆ OD SIEBIE
Chłopiec pisze wulgarne słowa kredą na jezdni.
– Dlaczego to robisz? – zapytał przechodzień. Pytanie ostało bez odpowiedzi.
– Ile masz lat?
– Dziesięć.
– A co będziesz robił za dziesięć lat?
– Będę studiował.
Chłopiec był zadbany, dobrze ubrany, widać pochodził t bogatszej rodziny.
– Podoba ci się ten świat? – pytał dalej przechodzień.
– Nie.
– A co byś w nim zmienił?
– Oczyściłbym go z całego brudu. – Przechodzień patrzył na niego, zaskoczony taką odpowiedzią.
– A więc dobrze -mówił mężczyzna – zacznij od razu. Może wytrzesz chusteczką to, co napisałeś.
– Nie mam chusteczki.
– Spróbuj ręką.
Nie potrafił zmazać nawet jednej litery, bo asfalt w tym miejscu był chropowaty.
– Widzisz, jak trudno. Jak trudno zacząć od siebie.

154. BILETER
Właściciel kina złapał za rękę znanego krytyka filmowego i przyprowadził pod ścianę holu.
– Proszę spojrzeć! – rzekł z dumą.
W pięknej ramie wisiał tam autentyczny list od znanej aktorki amerykańskiej.
„Drogi Krzysiu z Polski! – pisała – Zagrałam w „Milczeniu owiec”, bo filmy takie ludzie uwielbiają, zaś za rolę „ zapłacono mi 2 miliony dolarów. Gdybym, jak się domagasz, występowała w filmach o świętych, dobrych, łagodnych i niewinnych, dostałabym zero dolarów, ponieważ na tego rodzaju dzieła widzowie nie chodzą”.
– Skąd ma pan taki rarytas? – zapytał krytyk.
– Jakiś czas temu – powiedział właściciel – złapaliśmy chłopaka, który w czasie wyświetlania filmów wypuszczał gaz łzawiący. Uważał, że nie wolno pokazywać obrazów o zboczeńcach obdzierających kobiety ze skory czy pożeranych ludzi, bo jednym napędzają strachu, zaś dla innych stanowią instrukcję, jak to robić we własnym zakresie. Ten „szaleniec” nawiązał korespondencję z tą aktorką i list mam od niego.
– Co zrobił pan z chłopakiem? – zainteresował się krytyk.
– Tam stoi – właściciel kina wskazał ręką w kierunku wejścia.
– Pracuje u mnie jako bileter. „Pętaku – wrzasnąłem na niego – albo idziemy na policję, albo przypilnujesz tu porządku”.
Kiedy bileter przedzierał mu bilet, krytyk przyjrzał się 17-latkowi. Był mały i niepozorny.
– Panie – szepnął ostrożnie – zły film, szkodliwy…
– Jak to? ! – zaprotestował znawca filmu. – Przecież to słynny „Robin Hood” Kevina Costnera. Wszyscy
bardzo go chwalą…
– Zatruty film – powtórzył cicho – Słowo honoru!
Zebrani widzowie obejrzeli film, który spokojnie, dokładnie i nieśpiesznie pokazał obcinanie ręki, gwałt, męki wieszanego i agonię palonego żywcem.

155. SIŁA POKORY
Na pytanie – jakie wartości mogłyby ulepszyć życie ludzi na ziemi, św. Alfons Liguori odpowiedział:
– pierwszej na imię pokora
– drugiej na imię pokora
– i trzeciej na imię pokora!

162. OSTATNIE ŻYCZENIE
Człowieka skazanego na śmierć zapytano o jego ostatnie życzenie. Chciał napić się wody. Spełniono jego prośbę, ale skazaniec miał tak silnie napięte muskuły, że w żaden sposób nie był w stanie podnieść do ust kubka z wodą.
– Poczekajcie chwilę – rzekł siedzący obok król, który przyglądał się egzekucji. – Poczekajcie, aż wypije
wodę.
Następnie zwrócił się do skazańca:
– Nie zostaniesz powieszony, dopóki nie wypijesz tej wody.
– Wobec tego wcale nie zostanę powieszony – wykrzyknął skazaniec i rzucił kubek na ziemię. – W ogóle nie mam zamiaru jej wypić!
Króla wprawiło to w dobry humor, a ponieważ nie chciał złamać danego słowa, ułaskawił pod samą
szubienicą skazanego na śmierć człowieka.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *